8 marca 2012

MAC SUPERSLICK LIQUID EYE LINER

Uff...Od wczoraj próbuję się zmusić do tego, by dodać nowy wpis. Niestety, z powodu stanu pogodowego, który wpływa na mnie dosyć niekorzystnie, naprawdę ciężko mi przesiadywać przez laptopem. Niby słońce wyszło, ale nadal jest zimno i jak już w moje okno zajrzy to jedynie sieję spustoszenie w moim organizmie, a to za sprawą alergii, która w takich dniach daję mi swe znaki niesamowicie mocno. Jednak nie o tym dziś miało być, chcę Wam pokazać eyeliner, który dostałam de facto od Marti w prezencie do reszty zakupów. Dziękuję Kochana :* Kreski na oczach to moja codzienna dewiza, więc eyelinery to ważna i niezbędna część mojego codziennego makijażu. Ten eyeliner odmienił nieco moje poglądy na te, które dotychczas posiadałam. Jest idealny, myślę że będę do niego wracać niesamowicie często. Zazwyczaj towarzyszył mi rimmel, teraz MAC będzie moją pierwszą miłością. Kiedy pierwszy raz go użyłam, zauważyłam niesamowitą głębię koloru - czerni. Na początku problemem było dla mnie to, że końcówkę trzeba "położyć" na oku, gdyż przyzwyczaiłam się do używania samej końcówki pędzla do pomalowania całego oka. Eyeliner jest bardzo ciężki do zmycia i zwykłym tarciem nie ma szans go naruszyć w stopni znacznym. Przy poprzednich musiałam uważać na palce, gdyż czasem chcąc przetrzeć oko zrobiłam się przypadkowo na pandę ;) To na razie tyle, co mogę o nim powiedzieć, jutro cyknę jak wygląda moje oko w trzech eyelinerach - dla porównania.


A Wam jak się podoba, byłyście kiedyś w posiadaniu tego cudeńka?
Dziewczyny! Wszystkiego najlepszego w tym wyjątkowym dla Nas dniu! PS: Jakie były Wasze marzenia by przeżyć ten dzień? :) Wirtualny bukiet - co by nacieszyć oko :)

4 marca 2012

MAC PRO Longwear SPF 10 FOUNDATION

Miało być leniwe niedzielne popołudnie, jest jednak trochę bardziej pracowite niż powinno. Przeżyjemy :) Na szczęście mam trochę czasu by wrzucić wczorajsze swatche mojej kolejnej zdobyczy, o której pisałam przy okazji prezentacji podkładu kompaktowego we wczorajszym poście. Mowa tutaj o moim nowym podkładzie MAC PRO Longwear SPF 10 Foundation, który również udało mi się zakupić u Marti ;*. Za niedługo będę mogła siebie nazwać MAComaniaczką bez żadnego zastanowienia, gdyż kosmetyki tej marki coraz szybciej podbijają moje serce, kolejny produkt za kolejnym. Podkład miałam wczoraj cały dzień na twarzy, nie mogłam sobie odmówić natychmiastowego wypróbowania. Od razu idealnie wtopił się w moją skórę i wydał się wręcz "niewidoczny", co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Jest chyba jednym z najcięższych podkładów jakie miałam w swojej kolekcji, ale producent obiecuję, że podkład ma się trzymać na twarzy cały dzień. Zweryfikuję to przy dłuższym stosowaniu, na razie cieszę się brakiem efektu maski i idealnym kolorem dobranym do mojej cery. A Wy dziewczyny, jakie macie zdanie o tym podkładzie? Faktycznie trzyma się na twarzy cały dzień? Czy może to tylko takie obiecanki-cacanki producenta? ;) 

3 marca 2012

MAC Beauty Powder - HER OWN DEVICES

Ostatnio przywitało mnie naprawdę wiele paczek, w których głównie znalazłam kosmetyki. Jednak najbardziej ucieszyłam się z paczuszki w której mogłam znaleźć moje ukochane MACowskie pierdołki. Tutaj muszę podziękować Marti :*, która jest moim prywatnym dystrybutorem tej marki, głównie jeżeli chodzi o produkty już niedostępne w detalicznej sprzedaży. Od dawna czaiłam się na puder z limitowanej kolekcji MAC która była sygnowana Disneyowskimi postaciami z bajek. Niestety, kolekcja nie jest już w tym momencie dostępna, dlatego finalnie nie posiadałam z niej żadnych rzeczy, co było spowodowane oczywiście moim lenistwem. A to dlatego że wtedy najbliższy sklep MAC'a był oddalony chyba o jakieś bagatela 400km. Dziś udało mi się jedynie lekko maznąć buzię tym pudrem, więc nie napisze nić o jego preferencjach i na recenzje będziecie musiały trochę poczekać. Jedyne co dla Was dzisiaj mam to swatche, które udało mi się zrobić, zaraza po tym jak minęła moja dzika euforia po rozpakowaniu zawartości małej paczuszki. Jak wam się podoba cały desing? Puder ma bardzo ciekawy odcień ciepłej brzoskwini i nadaję skórze subtelne wykończenie. Myślę, że może być używany również jako róż do policzek, ale przekonam się o tym wkrótce, gdyż zamierzam go trochę pomęczyć w następnych dniach. Mam nadzieję, że nie będziecie się czuć bardzo zamęczeni. :)
Jutro pochwalę się jeszcze dwoma zdobyczami z MAC, które ewidentnie będą nieodłącznym elementem mojego codziennego makijażu i od razu pokochałam je całym sercem. Ponad to, udało mi się nawiązać kilka ciekawych współpracy z firmami i sklepami kosmetycznymi, a o tym już niedługo na moim blogu, gdyż prezenciki do recenzji już do mnie dotarły. 
Ps: Kto oprócz mnie zakochał się w dzisiejszej niesamowitej pogodzie? Do Polski 7.03 wchodzi wiosenna kolekcja kosmetyków MAC, kto czeka z utęsknieniem? :)