30 sierpnia 2012

Sierpniowe nowości, prapremierka MAC coral bliss omnomnom :)


Końcówka sierpnia nadal mocno mnie pochłania, jednak ja się nie daję i dzisiaj poświęcam trochę czasu Wam. Oby wrzesień  był bardziej łaskawy i pozwolił mi bywać tu o wiele częściej, nadal mamy lato a ja w lato nie lubię się przeciążać… więc kolejny luźny post pt. co do kuferka wpadło, czy to z mojej inicjatywy czy też do testów. Najbardziej mnie cieszy zdobycie jednego ze smakołyków tydzień przed premierą kolekcji, nie pytajcie jak to zrobiłam – tajemnica :D
Nowy OPIaczek, koala bear-y :)
Kaczucha mnie urzekła, musiałam ją przygarnąć :)
Szukam czegoś dobrze ujędrniającego, zobaczymy czy to się sprawdzi ;>
Mnie też w końcu pokusiło, więc przepadłam ;)
Testy.
Na ratunek stopom, oby się przydał!
Inglotowe słodkości :)
Pomadka Coral Bliss z wrześniowej kolekcji, zdobyta tydzień przed premierą :D

 
Tak jak zapowiadałam, luźny post chwalny, w najbliższych dniach będę ogarniać recenzje i resztę rzeczy, których jeszcze nie widzieliście tutaj, oby się udało. A wy co sądzicie o moich zakupach,  co pierwsze w kolejce do recenzji? ;)

PS. Dziś wieczorem ogłoszę na blogu wyniki konkursu z lakierami ORLY!

23 sierpnia 2012

Mała (foto)relacja z makijażu w MAC :)


Kilka dni temu udałam się na letni makijaż w Krakowskim MACu, który do 31 sierpnia jest całkowicie za darmo. Żal było nie skorzystać z takiej okazji, gdyż normalnie makijaż w salonie można ‘wykupić’ podczas zakupu 3 dowolnych produktów z oferty. Umówiłam się na termin i kiedy przybyłam przemiła Pani najpierw  zrobiła ze mną wywiad, jaką mam cerę, w jakich kolorach się dobrze czuję, co bym chciała zrobić, jakich cieni nie lubię i w jakich nie czuję się komfortowo, (a fee – perłowe) jednym słowem wywiad na miarę MACa! Żadnego narzucania mi swojego stylu, żadnego ja wiem lepiej, wszystko dostosowane do mnie, do moich potrzeb, wymagań i zastrzeżeń. Byłam z tego faktu bardzo zadowolona, że bierze się głównie moje zdanie pod uwagę przy dobieraniu odpowiednich  kosmetyków. Z tą wizażystką szybko doszłam do meritum i kompromisu, po czym mogłam spokojnie oddać się w jej ręce :) W życiu byłam oprócz tej wizyty raz na „profesjonalnym makijażu” którego szczerze powiedziawszy bym tak nie nazwała, kosmetyczka nawet nie zapytała jaki typ cery posiadam, co mi się podoba a co nie… Nałożyła to co chciała a moje zadowolenie po tym zabiegu było znikome, dlatego tak bardzo zachwycam się wizytą w MAC. Chętnie tam wrócę chociażby na makijaż, który został wykonany naprawdę dobrze i cały dzień wyglądałam niesamowicie promiennie z małym pazurem ;) Polecam każdemu, jeszcze do końca Sierpnia możecie z takiego makijażu skorzystać.A teraz mała fotorelacja i kilka fotek co mi wpadło do kieszeni po tej wizycie :D




Co chciałybyście zobaczyć najpierw w recenzji? ;)

15 sierpnia 2012

Mały haul i problem z Estee Lauder Double Wear.


Jako że mamy święto dziś dodaję lekki zbiorczy post, co udało mi się dostać, z czym mam mały dziwny problem i co sądzicie o tym czy o tamtym. Praktycznie cały Lipiec moje zakupy kosmetyczne ograniczyły się do płatków do demakijażu, ścieraka i dobrej gąbki, Sierpień jednak skrajnie tą rzecz odmienił i aż się boję podsumowania… Jednak teraz pozostaję mi błogi stan szczęścia. Zatem paczajcie.

Moja MACowa zdobycz, skromnie acz szczęśliwie :)
Mam dylemat z tym podkładem, czy ktoś go używał i może mi coś więcej o nim powiedzieć?
Moi całkiem niedrodzy ulubieńcy ;)


Woda termana różana z dodatkiem aloesu dorwana na promo w Rosmm :) 300ml za 22zł!
A to taki poprawiacz nastroju podczas ulew :D
Estee Lauder i mój mały problem z nim związany...

Od dawna szukałam dobrego matującego podkładu, w końcu dzięki opiniom na wizażu zdecydowałam że wyróbuję Estee Lauder Double Wear którego można nazwać już klasykiem w punkcie matowienia po przeczytanich opiniach. Jednak… mam go ze sobą już miesiąc i matt jest dobry, tylko dlaczego ten podkład tak ciężko się rozsmarowuję (smuguje) i dlaczego wchodzi tak mocno w pory i w załamania skórne? Czy tylko ja mam taki problem? Bo kiedy go nałożę mam wrażenie że moja twarz pokryta jest cementem, ale się nie świeci, więc efekt matowienia jest idealny ale co zresztą… Czy któraś z Was miała z nim takie przeżycia?