19 lutego 2014

Mała biała miłość

Fuji film instax mini czyli stary dobry polaroid w odpicowanej wersji. Moje marzenie z dzieciństwa w końcu zostało spełnione. W czasach gdzie zdjęcia mają format jpg i nielicznym chcę się tworzyć klasyczne albumy taki aparat robi prawdziwą furorę. Owszem, wkłady to nie najtańsza inwestycja ale dzięki temu te zdjęcia zyskują na wartości. To oczekiwanie jak zdjęcie się wywoła jest naprawdę podniecające! Idealny gadżet na wszelkie imprezy, spotkania ze znajomymi kiedy chcemy mieć pamiątkę nie tylko w telefonie czy w aparacie ale na papierze. Fotografię z tego wynalazku mają prawdziwy klimat i jestem zdecydowanie w nim zakochana. Zresztą zobaczcie sami co tworzy ten maluch.

9 lutego 2014

Carinval 14`

Nigdy nie przywiązywałam wielkiej wagi do karnawału, no może z wyjątkiem czasu w którym byłam dzieckiem i zawsze jakaś impreza się nawinęła w podstawówce ;) Te czasy dawno za mną –dzięki Bogu. Wchodząc w dorosłość także nic nie zapowiadało zmian, ważny był sylwester, karnawał był tylko dodatkiem i kojarzył mi się głównie z tym oglądanym na szklanym ekranie z Rio De Janeiro, który do dziś ubóstwiam oglądać. Te kreacje, te tańce, ten performance! Zdecydowanie musze tam kiedyś wylądować właśnie podczas karnawału! Ostatnio udało mi się zaczepić na zwykłej karnawałowej imprezie organizowanej w remizie i powiem wam, że dawno się tak nie wybawiłam, nie wytańczyłam  i już dawno nie przespałam prawie całej niedzieli :D! Zdecydowanie częściej muszę wychodzić na zwykłe potańcówki bo kluby to już nie mój klimat, zbyt duże stężenie pijanych ludzi, dymu tytoniowego i niezdrowego przeświadczenia, że kiedy światła gasną to wszystko mi wolno ;) Cenię sobie obecnie imprezy, które są zamknięte, gdzie nie muszę martwić się o wszystko łącznie ze pomadką do ust i gdzie jest coś co zapełni mój żołądek podczas całonocnych hulanek.